Fotografia przyszłości

Postęp w dziedzinie fotografii jest widoczny gołym okiem. Z jednej strony miniaturyzacja, która pozwala na robienie zdjęć aparatem mieszczącym się w dłoni, a z drugiej coraz większe możliwości aparatów profesjonalnych. W pracowniach specjalistów znanych marek fotograficznych oraz w umysłach artystów powstają coraz śmielsze projekty.

Jednym z nich jest aparat Lytro. Wygląda jak podłużny, kwadratowy klocek. Jego niewielkie rozmiary i nietypowe jak na aparat kształty idą w parze z niezwykłymi funkcjami. Dzięki Lytro możemy wyostrzyć zdjęcie nawet już po jego zrobieniu, gdyż wychwytuje on kierunek promieni świetlnych oraz ich kolor i intensywność. Z pierwszych recenzji wynika, ze zdjęcia 1080x1080 nie są najlepszej jakości, jednak sam pomysł wyznacza kierunek fotografii w przyszłości.

Kolejnym ciekawym wynalazkiem jest Polaroid SC1630, który wygląda jak...smartfon! Z drugiej strony obiektywu mamy ekran, który pozwala na obróbkę zdjęcia zaraz po jego zrobieniu. Prognozy mówią o tym, że za niedługo aparaty w telefonach dogonią te fotograficzne, jednak z tego modelu nie da się dzwonić.

Canon NEX-FS700 nie jest wprawdzie aparatem fotograficznym, ale kamerą. I to nie byle jaką. Ta półprofesjonalna kamera potrafi robić filmy w jakości Ultra HD, a w mniejszych rozdzielczościach nawet w 960 klatkach na sekundę. Potrafi kręcić filmy jak profesjonalna kamera, jednak kosztuje co najmniej kilka razy mniej.

Ubi-kamera jest jeszcze w fazie testów, ale jej prototyp wygląda bardzo interesująco. Jest to niewielkie urządzenie, które nakłada się na palec, przy „kadrowaniu”, tak jak to robią reżyserzy- przez złożenie z palców ramki. Trzymając ramkę blisko twarzy można zrobić zdjęcie szerokokątne, zaś oddalając robiony jest zoom.

W sferze marzeń i planów przyszłości jest wynalazek, który obecnie jest niemożliwy do wykonania. Chodzi o kamerę smugową, która widzi obiekty zasłonięte przez ściany. Kamera robi trylion zdjęć na sekundę, co pozwala jej wyłapać echo świetlne stworzone przez wystrzelenie laserowego flesza w przestrzeń, zanim z wychwyconego echa stworzy czytelny obraz 3D.Niestety nie powstał jeszcze aparat, który robi trylion zdjęć na sekundę, ale w przyszłości taka kamera może być bardzo przydatna, nawet w codziennym życiu: samochody będą mogły widzieć się zza ślepych zakrętów czy możliwe będzie wyszukiwanie ludzi pod gruzowiskami zawalonych budynków.


Newsletter