Wężyk spustowy, pilot a może samowyzwalacz?

pilot, wężyk spustowy czy samowyzwalacz?Zdjęcie bez naciskania spustu migawki? Możliwe dzięki pilotom, wężykom spustowym oraz samowyzwalaczom. Co wybrać?

Pilot

Pilot, wśród akcesoriów fotograficznych, cieszy się dużą popularnością. Dzięki niemu bowiem można bez użycia jakichkolwiek przewodów wyzwolić spust migawki redukując do minimum drgania aparatu ustawionego na statywie. Używa się go zwykle podczas robienia zdjęć z większych odległości.

Piloty dzielą się na dwa rodzaje:

  1. piloty na podczerwień (IR) – do komunikacji z aparatem używa podczerwieni, co oznacza, że sygnał z pilota musi dotrzeć do aparatu bezpośrednio lub po odbiciu od ściany;
  2. piloty radiowe – do komunikacji z aparatem używają fal radiowych, dzięki czemu są w stanie wyzwolić spust migawki z dowolnego miejsca znajdującego się w zasięgu ich możliwości;

Wężyki spustowe

Używając wężyka spustowego, podczas robienia zdjęć fotograf ma możliwość podejrzenia kadru na wyświetlaczu LCD lub w wizjerze (pilot nie daje takiej możliwości). Z tego względu dobre wężyki spustowe są wyposażone w dodatkowe opcje, m.in.: ustawienia ostrości, możliwość wykonywania zdjęć seryjnych czy blokada migawki.

Wężyków spustowych, podobnie jak pilotów, używa się wtedy, gdy aparat ustawiony jest na statywie, ponieważ celem ich wykorzystania jest maksymalna redukcja drgań podczas wyzwalania spustu migawki. Ma to przede wszystkim znaczenie przy ustawieniu długiego czasu naświetlania. Wężyki idealnie nadają się do robienia zdjęć nocnych, astronomicznych czy produktowych.

Samowyzwalacze

Innym sposobem na redukcję drgań aparatu po wyzwoleniu spustu migawki jest skorzystanie z funkcji samowyzwalacza. W przypadku braku pilota czy wężyka spustowego warto wiedzieć też o takiej możliwości. Wprawdzie wykonując zdjęcie przy użyciu funkcji samowyzwalacza, trzeba nacisnąć spust migawki, jednak jego wyzwolenie następuje dopiero po zakończeniu ustawionego wcześniej czasu – nawet 5 sekund wystarczy, żeby zredukować drgania aparatu.

Co wybrać?

Dyskusje toczą się głównie między zwolennikami pilotów i wężyków spustowych – samowyzwalacz jest bowiem traktowany jako koło ratunkowe, w przypadku gdy zabraknie jednego z wymienionych wcześniej akcesoriów. Głównym argumentem używanym przez zwolenników wężyków spustowych jest fakt, że pilot nie sprawdza się dobrze w niektórych warunkach (np. w pełnym słońcu), co powoduje ryzyko straty dobrego ujęcia. Z kolei zwolennicy pilotów kontrargumentują, że fotograf używający wężyka ma ograniczone działanie ze względu na przewody łączące go z aparatem. Czy da się jednak jednoznacznie określić, co jest lepsze? Chyba jednak nie...


Newsletter